moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
kObieTy WOT

Matki, żony, partnerki, nauczycielki, studentki, dyrektorki, influencerki, pielęgniarki, sportsmenki – nieważne ile mają lat, skąd pochodzą, ani jaki zawód wykonują – w WOT jest ich obecnie już ponad 2000. Każda jest inna, ale wszystkie mają jeden cel, chcą bronić swoich najbliższych. Są to kobiety mądre, silne i zdeterminowane. Kobiety były, są i zawsze będą ważną częścią sił zbrojnych. Są ważną częścią „teamu” WOT.

Kobiety od zawsze współtworzyły polską amię. Największy ich udział w walkach miał miejsce w czasie II wojny światowej, w ramach działalności Armii Krajowej, której tradycje z dumą dziedziczą WOT. Postawy ówczesnych kobiet, które walczyły o wolną Polskę, do dziś stanowią inspirację i motywują do działania kobiety - żołnierzy, które obecnie są w szeregach OT. Przykładów takich kobiet jest w historii wiele, jednak jedna z nich jest szczególnie ważna dla Formacji. Gen. bryg. Elżbieta Zawacka ps. „Zo”, żołnierz KG ZWZ-AK, Powstaniec Warszawski, jedyna kobieta pośród 316 cichociemnych, a od lutego br. patronka 8 Kujawsko-Pomorskiej Brygady OT. Jest to pierwsza i obecnie jedyna kobieta wśród patronów brygad OT. Współczesne kobiety są równie silne i zdeterminowane do działania jak ich poprzedniczki.

Obecnie w szeregach WOT służy ponad 2100 kobiet, a 1885 z nich to żołnierze OT, co stanowi 13% wszystkich żołnierzy OT. Od ubiegłorocznego Dnia Kobiet ich ilość w formacji potroiła się. Taki wzrost wskazuje na bardzo duże zainteresowanie służbą kobiet w WOT. Kobiety często podkreślają, że dzięki odpowiedniemu zorganizowaniu służby mogą zachować balans w życiu zawodowym i osobistym i bez problemu łączyć je ze służbą na rzecz Ojczyzny. Mogą pozostać sobą.

Do WOT należą kobiety w różnym wieku, zarówno młode dziewczyny - uczennice i studentki, jak i panie posiadające już doświadczenie życiowe, rodziny i wieloletni staż pracy. Każda z nich jest inna. Różni je niemalże wszystko np.: pasje, plany, styl życia czy forma fizyczna. Niezależnie jednak od tego ile mają lat, skąd pochodzą oraz jaki zawód wykonują mają jeden wspólny cel, chcą chronić swoich najbliższych. Chcą wiedzieć, w jaki sposób należy udzielić pomocy potrzebującym oraz jak zachować się w czasie kryzysu i jak bronić się w czasie niebezpieczeństwa.

Ponadto wszystkie z kobiet WOT zgodnie podkreślą, że nie oczekują żadnej taryfy ulgowej, dla nich jest oczywiste, że „żołnierz nie ma płci”, tam liczy się skuteczność i determinacja. Właśnie takie są kobiety WOT – dążą do realizacji stawianych przed nimi celów.

Z cech i postaw naszych Pań jawi się obraz kobiety-żołnierza OT, dość mocno zarysowujący się w trzech grupach.

Pierwszą z nich stanowią kobiety - żołnierze, które jednocześnie są matkami. Z pewnością jest im łatwiej przystosować się do służby w wojsku – ciężka praca, brak wytchnienia i chwili dla siebie czy wczesne wstawanie to często ich codzienność – szczególnie jeśli ich dzieci są małe. Są to kobiety bardzo obowiązkowe i zdyscyplinowane. Wnoszą one do służby nie tylko harmonię i porządek, ale również często stają się one nieformalnymi liderami.
Jedną z takich kobiet jest szer. Julia Rozworowska-Wolańska z 8 Kujawsko-Pomorskiej BOT. Na pytanie czym dla niej są Wojska Obrony Terytorialnej i co zmieniło się w jej życiu po szkoleniu, odpowiada: - W moim odczuciu Wojska Obrony Terytorialnej to formacja, która skupia ludzi, dla których priorytetem jest drugi człowiek. To formacja, która jest jak obraz z puzzli. Składa się z wielu różnych, ale pasujących do siebie elementów. Tylko połączone razem są całością. Po szkoleniu zmieniło się dla mnie wszystko! Jes¬tem dumna z siebie, wiem, że mam „żołnierskie serce”. Mam braci i siostry w służbie toruńskiej kompanii.

Drugą grupę stanowią kobiety - żołnierze, które zdecydowały się wraz ze swoimi dziećmi wstąpić do WOT. To wielkie wyzwanie i jednocześnie wielka odpowiedzialność. Są to matki, które dają swoim, dorosłym już dzieciom wspaniały przykład, piękną lekcję patriotyzmu. Takich rodzin, które decydują się wspólnie uczestniczyć w szkoleniu jest w WOT coraz więcej. Jedną z nich są szer. Dorota i Kinga Walczewskie, mieszkanki Ciechanowa, żołnierze 5 Mazowieckiej BOT.
Jak same zaznaczają łączy je nierozerwalna więź, i to właśnie ona, pozwoliła im przetrwać trudy szkolenia.

Trzecia grupa, to niezwykłe kobiety, które wprawdzie same nie należą do WOT, ale oddały formacji to, co dla nich najważniejsze – swoje dzieci. Wychowały je w duchu patriotyzm, miłość do munduru, miłość do armii i gotowość do poświęcenia dla Ojczyzny. Taką matką jest Pani Edyta Czempińska, której 3 synów służy w 1 Podlaskiej Brygadzie OT. Jak zaznacza Pani Edyta: - Moim wzorcem była babcia, która wychowała 6 dzieci. Ona nauczyła mnie tego, że rodzina jest największą wartością. Ja też chciałam nauczyć swoich synów tego, żeby się przede wszystkim wspierali, bo to da im siłę – taka pewność, że zawsze mają siebie i mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. To przenoszą także do służby w wojsku.

Wszystkie kobiety są niezwykłe, te należące do WOT pokazują, że w codziennym życiu ważne jest coś jeszcze – Ojczyzna.

Tekst: ppłk Marek Pietrzak

red. PZ

autor zdjęć: WOT

dodaj komentarz

komentarze


Ochotnik do Polski
 
Koronawirus nie zagroził żołnierzom na misjach
Sukcesy sportowców w mundurach
Defense Without Politics
Wojskowi medycy w gotowości
Testy radarów dla Wisły
Arsenał talibów rozbity przez polskich żołnierzy
Trenażer Liwca dla toruńskiego centrum
Zostań w domu i czytaj „Polskę Zbrojną”
Rozkaz – „rozładować” więzienia
Skażenia, zasadzki i rajdy BWP, czyli „górale” na szkoleniu
Saperzy w walce z Covid-19
Trzy cele na ścieżce
Więcej żołnierzy pomaga walczyć z epidemią
Obradowała Rada Gabinetowa
Iran uderza w USA
„Gwiezdne wojny” Reagana
Arsenał Iranu
Prezydent Duda w Davos o przyszłości Sojuszu
Polscy żołnierze niosą pomoc w Libanie
Dwa oblicza agenta wywiadu
Sportowcy w mundurach wyróżnieni za sukcesy 2019 roku
Nissany zastąpią Honkery
Proobronni na froncie walki z COVID-19
Pięcioro laureatów sportowego plebiscytu „Polski Zbrojnej”
Aplikacja ułatwi działania terytorialsom
Bez zajęć na wojskowych uczelniach
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
Starcie hubalczyków pod Huciskiem
Następca RPG-7
NATO pozostaje w Iraku, Polska także
USA nie zacznie wojny z Iranem
„Nagroda specjalna” dla płk. Tomasza Bartkowiaka
Nabór na wojskowe studia trwa
MON i MSWiA kończą kwalifikację wojskową
Ani z Czechosłowacją, ani z Polską
We Are All Darfur
Zryw kościuszkowski
Polak ranny w ataku na bazę w Iraku
Nadmorskie szkolenie przeciwlotników
Dowodzę najlepszymi
Sześć dekad pod wirnikiem
Invictus Games – jeden cel, różne motywacje
Certyfikacja na „Tarczowni”
Poprad w kolejnej jednostce
Medycy WOT kontra COVID-19
Wybierzmy najlepszego żołnierza w sporcie powszechnym w 2019 roku
Studia on-line w Szkole Orląt
Stocznia: budujemy zgodnie z planem
„Wilk” pojawił się w Orzyszu
Terytorialsi nie stracą dodatku
Bezpłatne turnusy dla weteranów
Nowy wiceminister w MON
Słowo oficera Armii Czerwonej…
Koronawirus na wojskowej uczelni
Rakiety w celu

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO