moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Bezpieczeństwo misji zależy także od służb prasowych

Było jak u Hitchcocka: najpierw zatrzęsła się ziemia, a potem napięcie już tylko rosło – tak początki swojej pracy podczas misji w Iraku wspominają płk Dariusz Kacperczyk, który 10 lat temu był szefem wydziału prasowo-informacyjnego Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe, oraz kmdr ppor. Grzegorz Łyko, wtedy oficer prasowy. Obaj byli gośćmi „Wieczoru z weteranem”.

Oficerowie wyjechali do Iraku w ramach VII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Był to już trzeci rok operacji „Iraqi Freedom” (Iracka wolność), w której brali udział polscy żołnierze, więc zainteresowanie mediów było niewielkie. W wiosce dziennikarskiej pozostał tylko jeden reporter z Polskiego Radia. – Podczas całej zmiany, od lipca 2006 do lutego 2007 roku, odwiedziło nas pięciu dziennikarzy z Polski - z mediów lokalnych tych regionów, z których pochodzili służący na misji żołnierze. Kontyngent wystawiała 16 Dywizja Zmechanizowana z Elbląga – wspominał pułkownik Kacperczyk, dziś dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego. Zainteresowanie mediów wzrosło, gdy w Iraku zginął polski żołnierz. Wyliczono nawet, jak bardzo: w rodzimej prasie ukazało się wówczas 117 informacji, a radio i telewizja poświęciły temu wydarzeniu 140 minut.

Komandor Łyko opowiadał o pierwszych dniach na VII zmianie PKW. 18 lipca 2006 r. generał Bronisław Kwiatkowski objął Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku. W bazie w Diwaniji właśnie zakończyła się uroczystość przekazania obowiązków, gdy na plac apelowy spadły rakiety, a na lądowisko runął śmigłowiec przewożący dziennikarzy. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało. Następnego dnia zaatakowano salwadorski patrol z bazy Delta, rannych zostało dwóch żołnierzy. Kolejne dni przyniosły ostrzał bazy w Diwaniji i atak na polski konwój. – Podczas całej zmiany przeżyliśmy 56 poważnych ataków, na nasze dwie bazy spadło ponad 200 rakiet i granatów, 70 razy użyto przeciwko naszym żołnierzom min pułapek – wyliczał kmdr Łyko.

Płk Kacperczyk podkreślał, że służba prasowa odgrywała ważną rolę w powodzeniu operacji. – To, jak nas widzieli Irakijczycy, przekładało się na bezpieczeństwo polskich żołnierzy – tłumaczył. Istotne były i wymiana informacji, i dobre stosunki z szejkami, bo w Iraku hierarchia klanowa jest często ważniejsza od oficjalnej. – Dowódca rozmawiał więc z szejkami z terenów naszej odpowiedzialności, a my staraliśmy się dotrzeć do miejscowych dziennikarzy z informacjami, co robią wojska koalicyjne – wspominał płk Kacperczyk. W biurze prasowym Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe pracowało w roli tłumaczy trzech Irakijczyków. – Komunikaty o naszej codziennej działalności wysyłaliśmy do kraju, ale też do lokalnych irackich mediów. Tych pierwszych napisaliśmy podczas całej zmiany ponad 30, a tych drugich – ponad 60 – opowiadał ówczesny szef biura. Przyniosło to efekty: na początku misji informacjami przekazywanymi przez biuro prasowe zainteresowanych było zaledwie dwóch irackich dziennikarzy, a po pół roku, pod koniec zmiany, w konferencjach prasowych uczestniczyło ich już kilkudziesięciu. – Nigdy nie prowadziłem tak długich konferencji prasowych jak w bazie w Diwaniji. Trwały często po kilka godzin i były organizowane w czterech językach: polskim, angielskim, arabskim i hiszpańskim – wspominał żartobliwie pułkownik.

Do mediów docierali na wiele sposobów. – Towarzyszyliśmy na przykład polskim żołnierzom, którzy jeździli w patrolach, szkolili Irakijczyków czy prowadzili akcje pomocy humanitarnej. Z takich wyjazdów powstawały najlepsze artykuły – wspominał kmdr Łyko. Opowiadał także o współpracy cywilno-wojskowej podczas misji (ang. Civil Military Cooperation – CIMIC), czyli o pomocy, jaką polscy żołnierze nieśli ludności cywilnej. – CIMIK podczas naszej zmiany zrealizował 133 takie projekty o łącznej wartości 12 milionów dolarów i rozpoczął 46 kolejnych, które kończyli już nasi następcy – wyliczał. Niestety, względy bezpieczeństwa powodowały, że nie o wszystkich takich wydarzeniach można było wcześniej poinformować media lokalne. Wieści te dotarłyby bowiem również do terrorystów i na przykład nowo wybudowana szkoła mogłaby się przekształcić w miejsce walki.

Działanie służb prasowych wpływało więc na działania i obraz polskich żołnierzy. Z 2249 artykułów dotyczących Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe, jakie ukazały się w irackiej prasie podczas VII zmiany PKW, większość była neutralna. A pozytywnych tekstów było prawie trzykrotnie więcej niż tych negatywnych: pierwszych 29, drugich tylko 10.

Spotkanie z oficerami VII zmiany PKW w Iraku zorganizowało Centrum Weterana w Warszawie, w ramach cyklu „Wieczór z weteranem”.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: Jarosław Wiśniewski, st. chor. mar. Arkadiusz Dwulatek

dodaj komentarz

komentarze

~SkorpioN
1456854240
Miło widzieć drogowskaz "Września" w Polsce. Pamiętam jak w 2007 roku przybijałem ją w Bagram.
EA-DF-A9-63

Jeśli nie Jastrząb, to…
 
Prawda o zbrodni katyńskiej
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
V Korpus z nowym dowódcą
W Ramstein o pomocy dla Ukrainy
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
Szpej na miarę potrzeb
Wojna w świętym mieście, część druga
Ocalały z transportu do Katynia
Mjr rez. Arkadiusz Kups: walka to nie sport
Kurs z dzwonem
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Ogień w podziemiu
Prezydent Andrzej Duda w Forcie Stewart
Wojsko inwestuje w Limanowej
Psiakrew, harmata!
Mundury w linii... produkcyjnej
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Odstraszanie i obrona
25 lat w NATO – serwis specjalny
Centrum szkolenia dla żołnierzy WOC-u
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Byk i lew, czyli hiszpańsko-brytyjska światowa corrida
Sportowcy podsumowali 2023 rok. Teraz czas na igrzyska olimpijskie
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Zapomniana Legia Cudzoziemska
Głos z katyńskich mogił
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Wojna w świętym mieście, część pierwsza
Święto wojskowego sportu
Jak wyszkolić pilota F-16?
Weterani i bokser „Master”
Zmiany w dodatkach stażowych
Choć odeszli, trwają w naszych myślach
Inwestycje w bezpieczeństwo granicy
Cena wolności
Rakiety dla Jastrzębi
Animus Fortis, czyli mężny duch
Wojna w świętym mieście, epilog
Przygotowania czas zacząć
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Optyka dla żołnierzy
NATO na północnym szlaku
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Zbrodnia made in ZSRS
Stoltenberg: NATO cieszy się społecznym poparciem
Kolejni Ukraińcy gotowi do walki
Hiszpański palimpsest

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO