moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Urodziny „Zo”– napisz scenariusz o życiu generał Zawackiej

Fundacja imienia gen. Elżbiety Zawackiej ogłosiła konkurs na projekt scenariusza o życiu legendarnej „Zo”. Była jedyną kobietą, która po ukończeniu elitarnego kursu SOE została zrzucona do okupowanej Polski. Jako kurierka ponad sto razy przekraczała granicę Rzeszy przewożąc do Londynu meldunki i raporty. Dziś 110. rocznica urodzin generał Zawackiej.

 

Jej życie to niemal gotowy scenariusz na sensacyjny film. Fundacja im. Elżbiety Zawackiej, z okazji 110 rocznicy urodzin legendarnej „Zo”, ogłosiła więc konkurs na napisanie zarysu scenariusza do pełnometrażowego filmu o życiu jedynej kobiety wśród 316 cichociemnych. – Nagrodą jest roczne stypendium o wartości 60 tysięcy złotych – mówi Dorota Zawacka-Wakarecy, krewna „Zo” i prezes Fundacji. – Prace można nadsyłać do 30 czerwca (szczegółowe informacje można znaleźć na stronie Fundacji.

Ale to nie wszystko. – Chcemy także otworzyć Bazę „Zo”, czyli ośrodek muzealno-edukacyjny. Naszym marzeniem jest zaadaptowanie na ten cel toruńskiego XIX-wiecznego Fortu Jakuba w Toruniu – opowiada Dorota Zawacka-Wakarecy. – Organizowalibyśmy tam wystawy, byłaby sala kinowa, ale też hotel dla uczniów spoza Torunia odwiedzających Bazę „Zo” – dodaje prezes Fundacji. W ośrodku mogłyby się także odbywać warsztaty dla młodzieży, podczas których opowiadano by o Elżbiecie Zawackiej oraz osobach, które pojawiały się w jej życiu. – Chcielibyśmy również pokazać ścieżkę szkolenia cichociemnych, czyli trening jaki musiała przejść „Zo” oraz jej koledzy – wyjaśnia Dorota Zawacka-Wakaracy. 

Wyjątkowa postać

„Nawet w konspiracji, gdzie panuje anonimowość, „Zo” stała się postacią legendarną”, zaczyna opowieść o Elżbiecie Zawackiej słynny Jan Nowak Jeziorański w książce „Kurier z Warszawy”. Z jego opisu wynika, że ta „średniego wzrostu blondynka o niebieskich oczach” była poważna, surowa i niezwykle rzeczowa. „W czasie rozmowy ani razu nie uśmiechnęła się, nie padło ani jedno słowo natury bardziej osobistej, nic co nie wiązało się ze służbowym tematem. „Zo” nie miała na to czasu. Dopiero na pożegnanie poczułem ciepły, mocny uścisk dłoni i usłyszałem lekkie westchnienie: Daj Boże, żebyście dotarli”, pisał Jeziorański.

Elżbieta Zawadzka urodziła się 19 marca 1909 roku w Toruniu, który był wówczas pod zaborem pruskim. Uczyła się w gimnazjum żeński. Po maturze Zawacka poszła na studia matematyczne na Uniwersytecie Poznańskim. „Wtedy wydarzyła się najważniejsza rzecz w całym mim życiu – wstąpiłam do Organizacji Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju. Od tej pory miałam dwie rzeczy, którym oddawałam swoje siły: praca zawodowa nauczycielska i praca społeczna jako instruktorka przysposobienia wojskowego kobiet”, wspominała Elżbieta Zawacka w filmie z 2005 roku pt. „Miałam szczęśliwe życie”. Przyznała, że dla niej było to przygotowanie do wojny, o której wiedziała, że wybuchnie: „Byłam związana z myślą o wojnie od 1930 roku”. Elżbieta szkoliła dziewczyny aż w 19 powiatach, prócz tego, że była instruktorką, pełniła również funkcję komendantki Rejonu Śląskiego Przysposobienia Wojskowego Kobiet. W październiku 1939 roku wstąpiła do Służby Zwycięstwu Polski, w której została aż do końca 1945 roku. Na początku działała na Śląsku, ale pod koniec 1940 roku trafiła do Warszawy. Została przydzielona do Wydziału Łączności Zagranicznej Komendy Głównej Armii Krajowej „Zagroda”. Tam zajmowała się m.in. przewożeniem poczty do Berlina. „W czasie wojny przekroczyłam granicę Rzeszy grubo ponad sto razy”, mówiła Zo. „Ponieważ moje wyjazdy kurierskie były okresowe, mogłam studiować. Studiowałam na Tajnej Wolnej Wszechnicy Polskiej. A w międzyczasie wyjeżdżałam gdzie tam trzeba było”, wspominała Zawacka.

Polskie przepisy nie dawały kobietom prawa do bycia żołnierzami, mogły być tylko cywilnymi pomocniczkami. „W tej sprawie jechałam z misją do Londynu, uregulować służbę kobiet, żeby zdobyć te prawa dla kobiet, żeby ona z ochotniczki Pomocniczej Służby wojskowej stała się żołnierzem Rzeczypospolitej Polskiej”, wspominała. Miała również przekazać generałowi Sikorskiemu meldunek o łączności w Polsce. Szlak podróży przygotowywała cztery miesiące, wykorzystując m.in. mikrofilmy należące do wywiadu. W Londynie jednak nie została wysłuchana. „Zameldowałam się generałowi Sikorskiemu. Ale podczas godzinnego przebywania u niego, przez 50 minut mówił, że mu rzucają kłody pod nogi. A o moim raporcie powiedział: <>. A on już nie wrócił z tego wschodu. Zginął w Gibraltarze”, wspominała gen. Zawacka. „Dawał rozkazy, ale o kraju nie wiedział...I muszę powiedzieć... Wcale nie starał się... Ja przyszłam tam świeżo z kraju, mogłam dużo mówić, może nie umiałam? Ale oni nie byli zainteresowani tym, co tu się dzieje. Służyli Polsce, ale kraju nie rozumieli”, mówi „Zo”.

Do kraju wróciła w nocy z 9 na 10 września 1943 roku. Skoczyła ze spadochronem koło dzisiejszego Grodziska Mazowieckiego. Za nią z samolotu wyskoczyli cichociemni – por. Bolesław Polończyk i ppor. Fryderyk Serefiński. Była jedyną kobietą wśród cichociemnych, przeszła wyczerpujący trening Special Operations Executive (SOE). O swoim powrocie do kraju mówiła tak: „Jest cudowny lot. Ale to nie ja się zbliżam do ziemi, a ziemia zbliża się do mnie. Jest coraz bliżej i... skacz!”, opowiadała „Zo”. Jeszcze w powietrzu krzyknęła hasło „Janka”, które identyfikowało ją dla grupy na ziemi, która odbierała skoczków. „Zo” wróciła do pracy konspiracyjnej. Działała w niej do 1946 roku. Po wojnie przez dwa lata pracowała w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego przy Ministerstwie Obrony Narodowej. 5 września 1951 została aresztowana. „Wtedy się wszystko skończyło”, wspominała Zawacka. Po procesie została skazana na 10 lat więzienia. Na wolność wyszła 24 lutego 1955 roku. Elżbieta Zawacka wróciła do pracy z uczniami, równocześnie obroniła doktorat na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przez wiele lat była szykanowana przez SB. W 1978 roku przeszła na emeryturę.

Od lat 60. Elżbieta Zawacka gromadziła dokumenty dotyczące działalności Armii Krajowej, stworzyła olbrzymie archiwum. W 1990 roku dzięki jej staraniom powstała Fundacja „Archiwum Pomorskie Armii  Krajowej”, wcześniej zainicjowała utworzenie ogólnopolskiego stowarzyszenia byłych żołnierzy AK. W 1990 roku została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a trzy lata później Krzyżem Komandorskim tego orderu z gwiazdą. Odznaczono ją również Orderem Wojennym Virtuti Militari V klasy i aż pięciokrotnie Krzyżem Walecznych. Była również Damą Orderu Orła Białego. Elżbieta Zawacka została drugą w historii Wojska Polskiego kobietą-generałem (pierwszą była gen. Maria Wittek). Na ten stopień mianował ją w 2006 roku prezydent Lech Kaczyński. Zmarła trzy lata później – w 2009 roku. W tym roku 8 Kujawsko-Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej wybrała gen. Zawacką na swojego patrona.

Ewa Korsak

autor zdjęć: IPN

dodaj komentarz

komentarze


Choć odeszli, trwają w naszych myślach
 
Koreańska firma planuje inwestycje w Polsce
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
Zapomniana Legia Cudzoziemska
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
Prezydent Andrzej Duda w Forcie Stewart
25 lat w NATO – serwis specjalny
Przygotowania czas zacząć
Kolejni Ukraińcy gotowi do walki
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Potężny atak rakietowy na Ukrainę
Cena wolności
Wojsko inwestuje w Limanowej
NATO na północnym szlaku
Zbrodnia made in ZSRS
Byk i lew, czyli hiszpańsko-brytyjska światowa corrida
Odstraszanie i obrona
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Centrum szkolenia dla żołnierzy WOC-u
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Prawda o zbrodni katyńskiej
Animus Fortis, czyli mężny duch
W Ramstein o pomocy dla Ukrainy
Mundury w linii... produkcyjnej
Szpej na miarę potrzeb
Weterani i bokser „Master”
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Rakiety dla Jastrzębi
Wojna w świętym mieście, część pierwsza
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
Sportowcy podsumowali 2023 rok. Teraz czas na igrzyska olimpijskie
Zmiany w dodatkach stażowych
Hiszpański palimpsest
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
V Korpus z nowym dowódcą
Święto wojskowego sportu
Stoltenberg: NATO cieszy się społecznym poparciem
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Psiakrew, harmata!
Optyka dla żołnierzy
Wojna w świętym mieście, część druga
Kurs z dzwonem
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Jeśli nie Jastrząb, to…
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Wojna w świętym mieście, epilog
Marcin Gortat z wizytą u sojuszników
Mjr rez. Arkadiusz Kups: walka to nie sport
Jak wyszkolić pilota F-16?
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii
Inwestycje w bezpieczeństwo granicy
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Ogień w podziemiu

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO